Zadane zwycięstwo. Moralne i kulturowe znaczenie bitwy o Monte Cassino w nauczaniu św. Jana Pawła II

Referat wygłoszony na XXXVI sesji Stałej Konfrencji MABPZ - Rzym 2014 r.

Ks. Andrzej Dobrzyński | Zadane zwycięstwo. Moralne i kulturowe znaczenie bitwy o Monte Cassino w nauczaniu św. Jana Pawła II
SESJA: 36
WIĘCEJ PUBL. Z SESJI: 2014 - XXXVI
← WSTECZ

Karol Wojtyła po raz pierwszy odwiedził polski cmentarz wojskowy na Monte Cassino wiosną 1947 roku w czasie studiów doktoranckich w Rzymie. Nawiedzał go jeszcze wiele razy jako metropolita krakowski, a następnie jako papież, Jan Paweł II. Pobyt na Monte Cassino wiązał się dla niego w dużej mierze z przypomnieniem losu jego pokolenia. Wyznał podczas jednej z wizyt: „Wiele razy chodziłem po tym cmentarzu. Czytałem wypisane na grobach napisy, świadczące o każdym z tych, którzy tu polegli, o dniu i miejscu urodzenia. Te napisy odtwarzały w oczach mojej duszy kształt Ojczyzny, tej, w której się urodziłem”1.

Karol Wojtyła należał do „pokolenia Kolumbów”, ludzi, którzy się urodzili i dorastali w II Rzeczpospolitej. Miłość do Polski wchłaniali z każdym dniem. Uczyli się patriotyzmu od starszych pokoleń, pamiętających niewolę, cierpienia i upokorzenia ze strony zaborców, dramat podziału narodu, zmagania o ocalenie polskiej kultury i tożsamości oraz walkę o niepodległość Ojczyzny2.

Chodzili do szkół, w których przygotowywali się, by żyć i pracować dla dobra Polski. W przededniu II wojny światowej zdawali maturę czy też rozpoczynali studia. Los nie dał im cieszyć się zbyt długo pięknem młodości, gdyż wraz z całym społeczeństwem musieli stawić czoło najeźdźcom z zachodu i wschodu, hitlerowcom i sowietom. Wielu z żołnierzy spoczywających na cmentarzu na Monte Cassino — jak kilkakrotnie Jan Paweł II to podkreślił — było jego rówieśnikami3.

Ten osobisty stosunek do dramatu wojny trzeba mieć na względzie, omawiając przemyślenia Papieża dotyczące bitwy o Monte Cassino. Był przekonany, że doświadczenia jego pokolenia są ważną lekcją także dla współczesnych ludzi. Przemówienia wygłoszone na temat zwycięskiej bitwy 2. Korpusu stanowią szczególną formę jego świadectwa. Ujmował to wojenne wydarzenie z per­spektywy chrześcijańskiej wiary, w której los jednostek i narodów ostatecznie wypełnia się w Bogu, a nad dziejami ludzi czuwa Boża Opatrzność. Historia nie jest tylko „wielkim poligonem wydarzeń” — stwierdził Ojciec Święty — lecz stanowi „otwartą księgę nauki”, z której ludzie i narody winny wyciągać wnioski na przyszłość4.

Kilka miesięcy po wyborze na następcę św. Piotra Jan Paweł II przybył na Monte Cassino, by wziąć udział w obchodach 35. rocznicy stoczonej tam bitwy. Było to 17 maja 1979 roku5. Sprawował wtedy Mszę św. przy ołtarzu polowym i wygłosił homilię w języku włoskim i polskim. Kolejne obchody rocznicowe odmierzał pięcioletni okres. W związku z tymi uroczystościami: z okazji 35., 40., 45., 55. i 60. rocznicy bitwy, Papież wygłosił siedem przemówień. Ponadto w 1994 roku skierował do uczestników obchodów 50. rocznicy okolicznościowe orędzie, odczytane podczas uroczystości na Monte Cassino przez bpa Szczepana Wesołego, opiekuna emigracji polskiej6. Treść tych przemówień wskazuje na trzy wiodące zagadnienia, które zostaną bliżej omówione w referacie: znaczenie bitwy o Monte Cassino dla zachowania chrześcijańskiej kultury, sens zwycięstwa w perspektywie historii Polski w XX wieku oraz moralne jego przesłanie.

Odpowiedzialność za chrześcijański kształt Europy

Jan Paweł II w swoich przemówieniach kilkakrotnie nawiązywał do faktu, że bitwa toczyła się w miejscu, które od wczesnego średniowiecza promieniowało chrześcijańską kulturą. W ten sposób chciał podkreślić, że zmagania żołnierzy nie tylko miały znaczenie militarne i polityczne, lecz również trzeba je widzieć w perspektywie ugruntowania chrześcijańskiego dziedzictwa Europy, które stoi u podstaw ładu moralnego i przyszłości całego Kontynentu.

W czasie II wojny światowej stanęły przeciw sobie narody, które łączyły więzi kultury i historii zakorzenione w chrześcijaństwie. W wir działań wojennych wciągnęły ludzi systemy nazistowski i komunistyczny, wrogie Ewangelii i tradycji chrześcijańskiej. Były one narzucane siłą całym narodom, zmuszonym tym samym do sprawiedliwej obrony swej egzystencji7. We wrześniu 1939 roku Polska stanęła pierwsza do walki z hitlerowcami i sowietami nie tylko w obronie swoich granic, ale także w obronie Europy. Wojna była konfrontacją dwóch programów „Z jednej strony — mówił Papież — był to program, który zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie dążył do wykorzenienia Europy z jej przeszłości chrześcijańskiej [...]. Z drugiej zaś strony program, który bronił chrześcijańskiej tradycji Europy i «ducha europejskiego»”8.

Program chrześcijański niesie przesłanie o szacunku dla każdego człowieka i narodu. Jest to program, w którego centrum jest przykazanie miłości, znajdujące najwyższy wzorzec w życiu i ofierze Chrystusa. Jezus stawiał także wielkie wymaganie, by miłować nieprzyjaciół (por. Mt 5,44). Program przeciwny polegał na pogardzie drugim człowiekiem, na nienawiści posuniętej aż do zredukowania istoty ludzkiej do obozowego numeru, do podeptania ludzkiej godności, do zagłady ludów i narodów, czego przejmującym potwierdzeniem był holocaust żydów i olbrzymia liczba ofiar innych narodowości, jako rezultat działania systemów totalitarnych XX wieku. Program ten miłość ewangeliczną i szacunek dla godności każdego człowieka chciał zastąpić „mitem panowania, podporządkowania sobie przemocą innych, mitem opartym na nienawiści człowieka do człowieka”9. Monte Cassino stanowiło istotny etap zmagań tych dwóch przeciwstawnych programów.

Żołnierze generała Andersa, zdążając do niepodległej Ojczyzny, mieli świadomość, że „uczestniczą w rozwiązaniu spraw ogólnoeuropejskich”10 Towarzyszyło im przekonanie — stwierdził Ojciec Święty — że niepodległość i suwerenność Ojczyzny może się zrodzić tylko wśród niepodległych i suwerennych narodów całej Europy”11. Kardynał Stefan Wyszyński słusznie zauważył: „Walka o Monte Cassino to była walka o jakieś wyższe i szczytniejsze wartości, które trzeba uratować dla rodziny ludzkiej. Pamiętajmy, że to była droga na Rzym, a więc na Miasto Wieczne, na stolicę chrześcijańskiej kultury. Trzeba było okupić, i to krwawo okupić, drogę do wolności, do kultury chrześcijańskiej, aby zachować ją dla przyszłych czasów i przyszłych wieków”12. Nawiązując do słów Prymasa Tysiąclecia, Jan Paweł II wskazał, że żołnierze polscy swoją odwagą i ofiarą „kładli podwaliny pod budowę lepszego świata, świata bardziej ludzkiego”, opartego na sprawiedliwości, szacunku i miłości do wszystkich ludzi. Była to walka o chrześcijańskie oblicze Europy i świata, czyli „o panowanie Bożego ładu, który jedynie może wprowadzić miłość i sprawiedliwość między ludźmi i narodami”13.

Symboliczne znaczenie miał fakt, że opactwo na Monte Cassino założone przez św. Benedykta w 529 roku zostało całkowicie zniszczone na skutek działań wojennych. Przez wieki, od upadku imperium rzymskiego, benedyktyńska zasada „módl się i pracuj”, wprowadzana w życie przez po­kolenia mnichów, przyczyniała się do tworzenia zrębów kultury i cywilizacji chrześcijańskiej, a także przyczyniła się — o czym trzeba pamiętać — do rozwoju gospodarczego. Historia narodów europejskich sięga korzeniami do tego dziedzictwa, które rozprzestrzeniało się także na inne kontynenty. W orędziu na 50. rocznicę bitwy Papież napisał: „Widocznie trzeba było, ażeby zniszczone zostało stare opactwo na Monte Cassino, aby na jego gruzach mogło rozpocząć się nowe życie — nowe życie dla całej Europy. I to się poniekąd stało. Na gruzach II wojny światowej zaczęto wznosić gmach Europy zjednoczonej, a ci, którzy byli pierwszymi budowniczymi tego gmachu, nawiązywali zdecydowanie do chrześcijańskich korzeni europejskiej kultury”14. Jan Paweł II określił Monte Cassino nie tylko jako miejsce pałające bólem, ponieważ zostało ono zniszczone w czasie walk, lecz także jako miejsce promieniujące chrześcijańską nadzieją, ponieważ zostało odbudowane i stało się symbolem wzywającym ludzi i narody europejskie do wierności chrześcijańskim wartościom15.

Dzieląc się swymi przemyśleniami związanymi z bitwą o Monte Cassino, Ojciec Święty poruszał także problematykę obecnego kształtu Unii Europejskiej, wyrażając niepokój, że zbyt łatwo zapomina się o wkładzie chrześcijaństwa w budowanie tożsamości i jedności Starego Kontynentu. W imię laickiej koncepcji wolności i demokracji próbuje się ten wkład pomniejszyć czy też zupełnie odrzucić wpływ Ewangelii na kształtowanie Europy16.

Po dramacie wyniszczającej wojny wzmogło się wołanie o zachowanie praw człowieka i praw narodów. Znalazło to swój wyraz m.in. w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, ogłoszonej przez ONZ w 10 grudniu 1948 roku. „Ład społeczny i międzynarodowy — przypominał Papież — związany z głębokim poszanowaniem praw narodu oraz poszanowaniem wszystkich praw człowieka, znajduje swoje ugruntowanie w kulturze chrześcijańskiej [...]”17. Kultura związana jest z wartościami moralnymi, które są nieodzowne do rozwoju humanizmu, poszanowania godności człowieka i prawdziwej wolności. Dziejowe próby ukazują rolę i znaczenie tych wartości, ale są one także niezbędne, by odpowiedzialnie kształtować życie codzienne. Kultura to nie tylko dzieła myśli i twórczości geniuszu ludzkiego. Dzięki kulturze rozwija się prawdziwy humanizm, umacnia się szacunek dla godności człowieka i ludzkiej wolności. Potrzeba więc wzorów człowieczeństwa. Niewątpliwie takim wzorem był m.in. św. Maksymilian Kolbe, patron XX wieku18, oraz wielu innych, którzy potrafili oddać swoje życie za bliźnich w imię szlachetnych wartości. Nie wolno zapominać — głosił Jan Paweł II — że kulturowe i duchowe dziedzictwo Europy było na przestrzeni wieków bronione również za cenę krwi.

Na cmentarzu na Monte Cassino spoczywają żołnierze nie tylko wyznania katolickiego, lecz także innych wyznań chrześcijańskich i religii żydowskiej. Papież podkreślił, że ofiara ich życia jest „mocnym argumentem w dyskusji nad duchowym kształtem Europy”19. We współczesnym świecie, w którym względy ekonomiczne i polityczne zdają się dominować i warunkować życie ludzi, narodów i państw, przypomnienie znaczenia jednej z decydujących batalii II wojny światowej dla ocalenia i ugruntowania duchowego i moralnego dziedzictwa Europy jest niezwykle aktualne i ważne.

Warto także przypomnieć, że papież Paweł VI podczas ponownej konsekracji odbudowanego opactwa, 24 października 1964 roku, ogłosił św. Benedykta patronem Europy. Jan Paweł II ogłosił współpatronami Europy świętych Cyryla i Metodego, św. Brygidę Szwedzką, św. Katarzynę ze Sieny i św. Edytę Stein, wskazując tym samym na duchowe bogactwo, a zarazem różnorodność chrześcijańskiego dziedzictwa Europy, na które składa się kultura Zachodu i Wschodu.

Długa droga do niepodległości Ojczyzny

Jan Paweł II wskazywał, że bitwę pod Monte Cassino należy rozumieć w szerszym kontekście historii II wojny światowej. „Pozorne rozwiązania” podejmowane przez państwa europejskie dla ratowania pokoju za cenę ustępstw wobec Hitlera prowadziły do wzmocnienia Niemiec. Polska jako pierwsza z krajów Europy podjęła słuszną decyzję o walce obronnej. Dla właściwego ujęcia bitwy pod Monte Cassino trzeba mieć także na uwadze „wschodni rozdział naszej historii”, rozpoczęty inwazją sowiecką na Polskę 17 września 1939 roku. Armia generała Andersa rekrutowała się w znacznej mierze z Polaków deportowanych w głąb Związku Radzieckiego. Z tym rozdziałem polskiej historii związany jest także dramat katyński, który był powodem zerwania stosunków ZSRR z rządem polskim w Londynie. Żołnierze 2. Korpusu zdążali do wyzwolenia Ojczyzny dłuższą drogą, przez Bliski Wschód. Walczyli o wolność Włoch. Obok Monte Cassino, cmentarze w Loreto, Bolonii czy Cassamassima są wymownym znakiem ich poświęcenia w walce o „naszą i waszą wolność”20.

Wysiłek żołnierzy 2. Korpusu i ich ofiarę w walce o niepodległość Ojczyzny należy widzieć także w kontekście zmagań i ofiar polskiego narodu. Obok szlaku zbrojnego istniał także szlak wyznaczony przez cierpienie więźniów obozów koncentracyjnych, obozów pracy i łagrów, „szlak upokorzenia tak głębokiego, jak tylko może zadać człowiek człowiekowi”. Nie można również zapominać o zmaganiach o zachowanie polskiego ducha i tożsamości kulturowej narodu. Pomimo likwidacji szkolnictwa na poziomie szkół średnich i uczelni wyższych i mimo grożących niebezpieczeństw ze strony hitlerowskiego okupanta za rozpowszechnianie kultury polskiej, w utajnieniu odbywało się kształcenia młodzieży, tworzono także dzieła artystyczne i sztuki teatralne21. Trzeba zatem mówić o trzech szlakach, na których dokonywało się zmaganie o wolność Polski. Tymi szlakami podążali żołnierze i więźniowie, a także wszyscy ci, którzy z polskiej kultury czynili oręż walki o ducha narodu. Łączyło ich wspólne świadectwo miłości Ojczyzny22.

Zarówno żołnierze 2. Korpusu, jak i żołnierze polscy walczący na innych frontach potwierdzili prawdę, że Polacy od pierwszego dnia wojny nie szczędzili krwi w walce z hitlerowskimi Niemcami i że czynili to dla przyszłej, wolnej Ojczyzny. Papież zaznaczył, że ich postawa była wyrazem „najwyższych wartości polskiego ducha”. „Jak wielka musiała być w tych młodych sercach miłość do Ojczyzny — mówił — aby na obcej ziemi przelewać krew w nadziei na jej wyzwolenie”23. Ojciec Święty przypominał, że postawa gotowości „oddania życia dla świętej sprawy Ojczyzny” cechowała wtedy całe społeczeństwo24. Polacy wierzyli, że ich waleczność i poniesione ofiary są potwierdzeniem prawa do niepodległości i suwerenności państwa polskiego oraz prawa do kształtowania życia narodu wedle jego tradycji kulturalnych i religijnych. Polacy zdążali do wolnej Ojczyzny — walką, cierpieniem, niezłomnością charakterów, troską o kulturę i wykształcenie przyszłych pokoleń — „zapatrzeni w Opatrzność i dziejową sprawiedliwość”25. Podczas audiencji dla żołnierzy 2. Korpusu, 28 lipca 1944 roku, Papież Pius XII podkreślił, że Polacy mają największe prawo do wolnej Ojczyzny, doznając tyle cierpień i podejmując na tylu frontach walkę z hitlerowcami26.

W czasie, kiedy Armia Czerwona od wschodu i wojska alianckie od zachodu wypierały nazistów, w Polsce wzmógł się terror ze strony Niemców. Przeżywano wtedy „nasilenie presji okupacyjnej”. Zwycięstwo pod Monte Cassino niosło nadzieję i pokrzepienie — wspominał Jan Paweł II — potwierdzało „niezłomną wolę życia i dążenia do pełnej niepodległości Ojczyzny, które nie opuszczały nas ani na chwilę”27. Oddziały Armii Krajowej przeprowadzały akcję „Burza” na wschodnich rubieżach Rzeczpospolitej. Niestety, były traktowane przez sowietów jak wrogowie, żołnierzy rozbrajano, więziono, a nawet skazywano na śmierć.

Powstanie Warszawskie, które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku, miało być jakimś „odpowiednikiem walki pod Monte Cassino” — zaznaczył Jan Paweł II. Wskazywał: „Polacy w Ojczyźnie uważali, że powinni podjąć jeszcze i ten bój, ażeby zaznaczyć, że Polska od pierwszego do ostatniego dnia walczy o sprawę nie tylko swojej wolności, ale także o sprawę przyszłości Europy i świata”. Spodziewana pomoc jednak nie nadeszła. „Polska zapłaciła za Powstanie Warszawskie najwyższą cenę” tysięcy ofiar ludzkich i całkowitego zniszczenie stolicy28.

Podczas konferencji w Teheranie w końcu 1943 roku i w Jałcie w lutym 1945 roku W. Churchill, E D. Roosevelt i J. Stalin podjęli decyzje o przyszłym losie Polski, oddając ją pod wpływ i zależność od ZSRR. W efekcie — mówił Papież — „znaleźliśmy się, jako alianci zwycięskiej koalicji, w sytuacji pokonanych, którym narzucono na czterdzieści lat dominację ze Wschodu, w ramach bloku sowieckiego. Tak więc dla nas walka nie skończyła się w roku 1945. Trzeba ją było podejmować wciąż na nowo. To samo zresztą dotyczyło naszych sąsiadów Do wspomnianego zwycięstwa pod Monte Cassino trzeba więc dołączyć prawdę o wszystkich Polakach i Polkach, którzy w rzekomo własnym państwie stali się ofiarami totalitarnego systemu”29. Zwycięstwo pod Monte Cassino otworzyło drogę na Rzym. Droga do Polski ostatecznie wolnej i suwerennej okazała się o wiele dłuższa.

Jan Paweł II wskazywał, że zwycięstwo pod Monte Cassino, stanowiąc żywy symbol ofiarności i aspiracji wolnościowych, miało wpływ na historię w powojennej Polsce. Przebudzenie związane z wydarzeniami w sierpniu 1980 roku i powstanie NSZZ „Solidarność” świadczyły o tym, że „naród polski chce żyć swoim autentycznym życiem, że chce być suwerenny w swoim państwie, za którego utrwalenie na karcie Europy zapłacił ogromną hekatombą ofiar. Zapłacił między innymi ofiarami krwi pod Monte Cassino”30.

W przemówieniu wygłoszonym z okazji 40. rocznicy bitwy Papież podjął kwestie związane z odnową życia społeczno-politycznego w Polsce, przerwaną wprowadzeniem stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku. Podkreślił m.in., że potrzebny ład społeczny wiąże się z zachowaniem prawa narodu do samostanowienia i zachowaniem praw człowieka. O te prawa walczyli bohatersko żołnierze31. Pięć lat później, przy okazji kolejnej rocznicy i w przededniu wyborów parlamentarnych w Polsce w czerwcu 1989 roku, które otwierały proces demokratyzacji, Ojciec Święty powiedział, że „stoimy u progu jakiegoś owocowania ofiary, śmierci, cierpienia, męki i wierności, które niejednokrotnie wydawały się bezowocne” i że trzeba wierzyć w sens podjętych trudów i poniesionych ofiar, które „przynoszą owoce niemożliwe do przewidzenia”. Zauważył przy tym, że uczczenie bohaterów, którym w dużej mierze zawdzięczamy dokonujące się obecnie zmiany, winno się łączyć z odpowiedzialnością za godne życie w niepodległej i suwerennej Ojczyźnie32.

Wzrastanie ziarna, które obumarło

Refleksja Jana Pawła II dotycząca bitwy o Monte Cassino miała także na celu ukazanie, że waleczność i ofiarność żołnierzy 2. Korpusu o autentyczne oblicze Europy i niepodległą Ojczyznę zobowiązuje kolejne pokolenia do troski o dziedzictwo chrześcijańskiej wiary i kultury oraz do odpowiedzialnego korzystania z wolności i kształtowania życia w wolnej Polsce dla dobra wspólnego wszystkich obywateli. Ojciec Święty zaznaczył, że potrzebna jest wola tworzenia przyszłości Polski i Europy „w duchu Monte Cassino”. Zrozumienie tego, co to oznacza, wiąże się ściśle z chrześcijańską interpretacją odwagi żołnierzy jako wyrazu oddania i poświęcenia dla bliźnich.

Z cmentarzem polskim na Monte Cassino wiąże się istotne przesłanie dla Polaków. Wobec nawiedzających tę nekropolię żołnierze niejako składają „raport”, że polegli wierni w służbie Ojczyzny. Mogiły przykrywają ich doczesne szczątki i w pewien sposób przywołują historię ich życia. Przelali krew choć — jak podkreśla Papież — „śnili o życiu, a nie o śmierci, o miłości, a nie o nienawiści, o radości, a nie o cierpieniu, o pokoju, a nie o wojnie”. Ich ofiara nie może być daremna, lecz winna wpływać na to, by ludzie „stawali się lepsi, bardziej otwarci i uczciwi”33. Walczyli ze świadomością, że w ten sposób przeciwstawiając się dążeniom do fizycznego wyniszczenia narodu i unicestwienia jego tradycji i kultury, przyczyniają się do niepodległości Ojczyzny i godnego życia rodaków34. Zwycięstwo pod Monte Cassino było dla Polaków w czasie wojny „potwierdzeniem niezłomnej woli życia”. Dla kolejnych pokoleń „moralna wymowa tej walki” jest wezwaniem do tworzenia ładu społecznego na sprawiedliwości i szacunku do każdego człowieka. Są to warunki, które decydują o pokoju między ludźmi i otwierają perspektywę lepszej przyszłości35. Żołnierze, którzy brali udział w bitwie, ci, którzy polegli, i ci, którzy przeżyli, „składają więc dziejowe świadectwo” nie tylko o „Polsce jaka była” — lecz także „jaka powinna być”36.

Jan Paweł II zauważył, że przyszłość narodu zależy od tego, czy kultura polska przeniknięta chrześcijaństwem będzie służyć przemianie człowieka, jego moralnej formacji. „Kultura to przede wszystkim człowiek i jaki będzie człowiek, taki będzie naród”. Kościół służy wewnętrznej przemianie człowieka i wewnętrznej wolności. Istotną rolę w realizacji tej misji odegrali chrześcija­nie, którzy żyli Ewangelią miłości i pokoju. Są to przede wszystkim święci, ale także wszyscy wierzący, którzy kierowali się w swoim życiu orędziem Dobrej Nowiny. Tym samym potwierdzili, że zwycięstwo Ewangelii jest zwycięstwem człowieka37.

W liście do żołnierzy 2. Korpusu napisanym tuż po odniesionym zwycięstwie pod Monte Cassino bp Józef Gawlina pytał: „Na czym polega tajemnica waszej dzielności? Widzę ją w waszych cnotach religijnych i żołnierskich. Wszyscy podporządkowaliście swoje własne «ja» woli Bożej i tak spełniliście wiernie wasz obowiązek w najwyższym duchu ofiary, który nie jest niczym innym, jak duchem miłości Bożej”38. Jan Paweł II również widział poświęcenie żołnierzy w świetle wiary. Przesłanie poległych wyraził w ten sposób: „Przechodniu, powiedz Polsce, że wzięliśmy sobie głęboko do serca słowa Chrystusa: «Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich» (J 15,13). Wzięliśmy je sobie do serca i wykonali dosłownie. Oddaliśmy nasze życie «za przyjaciół», za naszą Ojczyznę, za Europę, za świat cały, za przyszłość człowieka na tym świe-cie”39. W ich posłuszeństwie względem Polski, której wolność wymagała tylu ofiar i wyrzeczeń, Papież dostrzegał jakiś „refleks Chrystusa, który stał się posłuszny aż do śmierci, a była to śmierć krzyżowa” (por. Flp 2,8)40. Myśląc o cmentarzu na Monte Cassino, a także o innych cmentarzach, na których spoczywają polscy żołnierze — jak wyznał — spontanicznie przychodziły mu na pamięć słowa Jezusa o pszenicznym ziarnie, które „wpadłszy w ziemię i obumarłszy, właśnie przez śmierć przynosi owoce” (por. J 12,24)41.

Na polu bitwy walka żołnierzy łączyła się z walką duchową, którą każdy toczył w sobie, by zwyciężyła w nim odwaga i poświęcenie. W tej walce towarzyszyli im kapelani, którzy uczyli ich kochać zarazem Ojczyznę ziemską i Ojczyznę niebieską, widzieć jedną w świetle drugiej. Z tej jedności rodziła się wielka siła polskiego żołnierza, a także całego pokolenia czasu wojny. Wiara chrześcijańska pozwala dostrzec to, że polegli żołnierze „żyją w Chrystusie” i to, „jak bardzo ich życie jest związane z naszym”. Pozwala ukazać wspólnotę pokoleń rodaków, zjednoczonych w służbie Ojczyźnie ziemskiej, mimo różnicy czasu i historycznych uwarunkowań, oraz jedność celu, którym jest doczesna pomyślność i wieczne szczęście w Ojczyźnie niebieskiej42.

Papież wskazał, że pamięć o bitwie pod Monte Cassino dla obecnych i przyszłych pokoleń jest „wielkim wyzwaniem na drodze kształtowania życia społecznego opartego na nauce Ewangelii i tysiącletnim dziedzictwie duchowym naszego narodu”43. Podkreślił także trudne wyzwanie, które stoi przed jego rodakami w przyszłości: „Dziwnym wyrokiem Opatrzności Monte Cassino zostało uwolnione i zdobyte przez polskiego żołnierza. Była w tym zwycięstwie może jakaś prorocza misja, że tak jak krwawo walczył żołnierz polski o zdobycie klasztoru, tak też z podobnym wysiłkiem będzie zmagał się naród, by zachować wierność chrześcijańskiej kulturze i chrześcijańskim ideałom, i że wierność ta będzie wymagała wielkiej ofiarności i poświęcenia nie mniejszego niż zdobycie klasztornego wzgórza”44. Dziś ogrom i potrzeba tej misji coraz bardziej zdaje się ukazywać swoje decydujące znaczenie dla przyszłości narodu i Ojczyzny.

Podsumowanie

Omówione przemówienia wpisują się w szerszy kontekst nauczania papieskiego, mianowicie innych wystąpień papieskich związanych z tematyką II wojny światowej oraz jego nauki dotyczącej kwestii pokoju czy też praw człowieka i praw narodów. Trzeba podkreślić, że splatają się w nich trzy aspekty: kulturowy, historyczno-narodowy i egzystencjalny, złączone przez chrześcijański humanizm i chrześcijańską wizję dziejów.

Z rozważań Jana Pawła II jasno wynika, że żołnierze 2. Korpusu nie walczyli na obcej ziemi, choć z dala od Ojczyzny, ponieważ walczyli o Europę, którą Polska od stuleci współtworzyła, do której przynależała przez wiarę, kulturę i cywilizację. Odwagi i determinacji w poświęceniu życia nie czerpali z chęci odwetu. Nie walczyli tylko po to, by pokonać wroga, lecz po to, by przyszłe pokolenia nie musiały walczyć i ginąć, by braterstwo ludzi i narodów zastąpiło wzajemną wrogość i konflikty. Trwały pokój można zbudować, opierając go na mocnych fundamentach, na wartościach zdolnych przemienić człowieka, nadać sens jego życiu, wspierać jego moralny rozwój i duchowe dojrzewanie.

Kondycja kultury europejskiej i cywilizacyjne znaczenie chrześcijaństwa dla Europy stanowią obecnie dwa zagadnienia, o których warto i trzeba rozmawiać. Gra toczy się bowiem o człowieka, o moralność społeczną i o przyszłość naszego Kontynentu. Dziś świątynie chrześcijańskie burzą nie bomby, lecz buldożery i jest to zjawisko niepokojące nie tylko dla Kościoła, lecz także dla każdego, kto z troską myśli o przyszłości Europy. Świeckość państwa i pluralistyczny charakter społeczeństwa nie zyskują na spadających statystykach praktyki wiary chrześcijańskiej, lecz tracą moralny kompas. Ukazując znaczenie bitwy o Monte Cassino dla kultury europejskiej, Jan Paweł II czynił to nie tylko jako głowa Kościoła katolickiego, lecz także jako mąż stanu, a nawet i prorok, patrzący daleko w przyszłość. Europie potrzebne jest duchowe i kulturowe odrodzenie przez twórczy powrót do chrześcijańskich korzeni.

Może dziwić fakt, że w swoich przemówieniach polski Papież tak wiele miejsca poświęcił Europie. Zawsze miał jednak na względzie także polski naród, który swoją przynależność do współczesnej rodziny europejskiej okupił daniną krwi i cierpienia, rozczarowań i cierpliwego przeciwstawiania się komunistycznej dyktaturze. Ojciec Święty nie miał wątpliwości, że jego rodacy przez stulecia i także w okresie po II wojnie światowej zachowali ogromne poczucie godności człowieka i jego prawa do wolności, ponieważ twórczo czerpali siłę z chrześcijańskiej wiary. Przypominał swoim rodakom: „Wierność korzeniom nie oznacza mechanicznego kopiowania wzorców z przeszłości. Wierność korzeniom jest zawsze twórcza, gotowa do pójścia w głąb, otwarta na nowe wyzwania, wrażliwa na «znaki czasu». Wyraża się ona także w trosce o rozwój rodzimej kultury, w której wątek chrześcijański obecny był od samego początku. Wierność korzeniom oznacza nade wszystko umiejętność budowania organicznej więzi między odwiecznymi wartościami, które tyle razy sprawdziły się w historii, a wyzwaniami świata współczesnego, między wiarą a kulturą, między Ewangelią a życiem”45.

Refleksje Jana Pawła II na temat bitwy o Monte Cassino potwierdzają jego humanistyczną i teologiczną wizję dziejów. Dla niego historia była zawsze historią ludzi, szeregowych żołnierzy i ich dowódców, ich rodzin i przyjaciół. Interesowało go to, co czuli i co myśleli, dzięki czemu pokonywali lęk o własne życie. Dostrzegał, że przed militarnym zwycięstwem miało miejsce duchowe zwycięstwo. W wielkości ducha ludzkiego widział przejaw działania Ducha Bożego. Należąc do pokolenia, które musiało stawić czoło okrucieństwu wojny, dobrze rozumiał sytuację walczących żołnierzy. Zapewne weterani 2. Korpusu w przemówieniach Papieża odnajdywali sens tego, co sami przeżyli, o czym myśleli, co czuli w dniach walki: jakąś pogłębioną syntezę wiary i życia. Mówił do weteranów: „Dzieje narodu pisze Opatrzność czasem na krzywych liniach, ale zawsze pisze je w sposób prosty. Te dzieje narodu kształtują się poprzez różne zmagania i te różne zmagania narodu, w różny sposób, ale się opłacają. Jeżeli Polska w dzisiejszych warunkach jest tym, czym jest, może być taka, jaka jest, to pochodzi to w znacznej mierze z tego faktu, że Polacy nie szczędzili trudu, walki i ofiar na wszystkich frontach świata. W ten sposób zdobyli jakieś szczególne, mimo wszystko, prawo moralne do tego, ażeby być sobą”46.

Dla Ojca Świętego refleksja historyczna przemieniała się w modlitwę, by ofiara żołnierzy poległych pod Monte Cassino nie była daremną. W ostatnim swoim przemówieniu 19 maja 2004 roku powiedział: „Proszę Boga, aby rządzący i wszyscy Polacy umieli nadal powracać pamięcią do Monte Cassino, aby uczyć się tej miłości do Ojczyzny, która dodaje odwagi i sił do ofiarnego zagospodarowywania przestrzeni wolności”47. Niewątpliwie przemyślenia Papieża stanowią cenną pomoc w tworzeniu kolejnego rozdziału dziejowej epopei polskiego narodu i możemy być pewni, że w tym trudzie św. Jan Paweł II towarzyszy nam z nieba swoim wstawiennictwem.

Przypisy

  1. Na śladach wielkiej bitwy. Homilia do Polaków na Monte Cassino (18 V 1979), w: Nauczanie papieskie, t. II/1, Poznań 1990, s. 501.
  2. „Niegdyś, gdy jeszcze byłem chłopcem, właśnie w II Rzeczpospolitej, patrzyliśmy czasem na powstańców z 1863 roku. Było ich wówczas bardzo niewielu [...]. Wtedy byli oni dla nas symbolem wielkiego wydarzenia, które w okresie naszej niewoli torowało drogę do wolności, do niepodległości. Pamiętam tych siwowłosych starców, chociażby w mieście, z którego pochodzę, z Wadowic [...]. Nasze pokolenie, pokolenie naszych rodziców otaczały ich najwyższą czcią właśnie za to, że w okresie niewoli, pod straszliwym ciśnieniem władzy carskiej zdobyli się na heroiczny czyn niepodległościowy, który wielu z nich okupiło śmiercią, krwią, kalectwem, więzieniem, zsyłką na Sybir” (Przemówienie kard. K. Wojtyły do legionistów, Kraków, 25 stycznia 1975 r. Tekst w archiwum Ośrodka Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie).
  3. Oto nadchodzi czas owocowania, w: „L'Osservatore Romano”, wyd. polskie, (1989) nr 5-6, s. 32 [dalej: OR]; Laguerra non risolve mai le tensioni tra le nazioni. Ai partecipanti all'incontro europeo degli ex combattenti, w: Insegnamenti, t. XVIII/1, Citta del Vaticano 1995, s. 1211.
  4. Na śladach wielki j bitwy..., s. 499.
  5. Warto zaznaczyć, że w następnym roku przybył do opactwa benedyktyńskiego, 20 września 1980 roku, z okazji rocznicy urodzin św. Benedykta. Odwiedził wtedy również cmentarz polski, składając kwiaty i modląc się za poległych.
  6. Wymienione teksty opublikowane zostały w zbiorze: Jan Paweł II, Wyzwanie dla Polski i Europy. Refleksje o bitwie pod Monte Cassino, oprac. A. Dobrzyński, Rzym 2014. Z racji, że jest to publikacja okolicznościowa o niewielkim nakładzie, w tym artykule cytowane teksty podawane są z łatwiej dostępnych publikacji.
  7. Na śladach wielkiej bitny..., s. 499.
  8. 50. rocznica bitwy o Monte Cassino, w: OR (1994) nr 6-7, s. 55.
  9. Por. Na śladach wielki j bitwy..., s. 500; Żywy symbol woli życia i suwerenności, w: OR (1984) nr 5, s. 17.
  10. Por. 50. rocznica bitny..., s. 54.
  11. Żywy symbol..., s. 16.
  12. S. Wyszyński, Cena wolności, Warszawa 1994, s. 10. Prymas Tysiąclecia wypowiedział te słowa w homilii wygłoszonej na Monte Cassino 2 XI 1964 r., por. Żywy symbol..., s. 17.
  13. Por. Żywy symbol..., s. 17.
  14. 50. rocznica bitny..., s. 55.
  15. Por. Na Monte Cassino. Przemówienie skierowane do premiera Włoch G. Andreottiego (17 V 1979 r.), w: Nauczanie papieskie, dz. cyt., s 497.
  16. Por. W 60. rocznicę bitwy pod Monte Cassino, w: OR (2004) nr 7-8, s. 6.
  17. Żywy symbol..., s. 17.
  18. Por. Żywy symbol..., s. 17.
  19. W 60. rocznicę bitwy..., s. 6.
  20. Por. 50. rocznica bitny..., s. 54.
  21. Karol Wojtyła miał jasną świadomość, że jego powołaniem jest bronić Ojczyzny przez służbę sztuce i kulturze polskiej. Postawie tej dał wyraz m.in. w listach pisanych do Mieczysława Kolarczyka w pierwszych miesiącach wojny. „Taka jest we mnie chęć do pracy w przyszłej Oj­czyźnie. Mieczowy to ja nie jestem kawaler, jak to artysta; ale Jej teatr budować i poezję, choćby za półdarmo, entuzjazmem i ekstazą, całą słowiańską duszą, całym zapałem i miłością z zakasa­nymi rękawy” — pisał (M. Kolarczyk, K. Wojtyła, O Teatrze Rapsodycznym. 60-lecie powstania Teatru Rapsodycznego, oprac. J. Popiel, Kraków 2001, s. 310).
  22. Por. K. Wojtyła, U weteranów polskich. Przemówienie w Domu Stowarzyszenia Weteranów Armii Polski j w Ameryce (Nowy Jork, 4 IX 1976 r.), w: tegoż, W służbie Polonii i Kościołowi powszechnemu, oprac. M. Jagosz, Kraków 1999, s. 268; tenże, Przemówienie wygłoszone w czasie pielgrzymki „Dachauowców” (Monte Cassino, 27 V 1970 r.), w: Kościół włocławski Ojcu Świętemu Janowi Pawiowi II, Włocławek 1991, s. 249-250.
  23. Por. Symbol miłości do Ojczyzny. Audiencja (19 V 2004 r.), w: OR (2004) nr 7-8, s. 6.
  24. Por. 50. rocznica bitwy..., s. 55.
  25. Por. Na śladach..., s. 500.
  26. Por. Tekst w: Przechodniu powiedz Polsce, oprac. K. Sokołowski, wyd. 2, Rzym 1994 (b.n.s.).
  27. Por. Na śladach..., s. 500.
  28. Por. 50. rocznica bitwy..., s. 55.
  29. Por. 50. rocznica bitny..., s. 56
  30. Por. Żywy symbol..., s. 17.
  31. Por. Żywy symbol..., s. 17.
  32. Por. Oto nadchodzi czas..., s. 32.
  33. Por. Na Monte Cassino, s. 498.
  34. Por. W 60. rocznicę bitwy..., s. 6.
  35. Por. Na śladach..., s. 500-501;
  36. Por. Żywy symbol..., s. 17.
  37. Por. Żywy symbol..., s. 17.
  38. J. Gawlina, Bóg dał zwycięstwo. List pasterski na zdobycie Monte Cassino (28 V 1944.r.), w: Przechodniu powiedz Polsce, dz. cyt., (b.n.s.).
  39. Oto nadchodzi czas..., s. 32.
  40. Por. Żywy symbol..., s. 17; Na śladach..., s. 500.
  41. Por. Oto nadchodzi czas..., s. 32.
  42. Por. Przemówienie wygłoszone w czasie pielgrzymki „Dachauowców”, s. 251-252.
  43. Por. Monte Cassino w historii Polski i Europy (19 V 1999 r.), w OR (1999) nr 7, s. 56.
  44. Żywy symbol..., s. 17.
  45. Budujmy Polskę wierną swym korzeniom. Przemówienie pożegnalne na lotnisku w Balicach (10 VI 1997 r.), w: Jezus Chrystus wczoraj, dziś i na wieki. Szósta wizyta duszpasterska w Polsce 30 maja —10 czerwca 1997 roku, Rzym 1997, s. 222.
  46. U weteranów polskich, s. 267-268.
  47. Symbol miłości do Ojczyny, s. 6.

Żródło

POLONICA WŁOSKIE – POLONICA IN ITALIA
XXXVI SESJA STAŁEJ KONFRENCJI MUZEÓW, ARCHIWÓW I BIBLIOTEK POLSKICH NA ZACHODZIE
RZYM – WARSZAWA 2015

Copyrights Note

COPYRIGHTS©: STAŁA KONFERENCJA MUZEÓW, ARCHIWÓW I BIBLIOTEK POLSKICH NA ZACHODZIE
CAŁOŚĆ LUB POSZCZEGÓLNE FRAGMENTY POWYŻSZEGO TEKSTU MOGĄ ZOSTAĆ UŻYTE BEZPŁATNIE PRZEZ OSOBY TRZECIE, POD WARUNKIEM PODANIA AUTORA, TYTUŁU I ŹRÓDŁA POCHODZENIA. AUTOR NIE PONOSI ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA NIEZGODNE Z PRAWEM UŻYCIE POWYŻSZEGO TEKSTU (LUB JEGO FRAGMENTÓW) PRZEZ OSOBY TRZECIE.

Więcej o Autorze
Pozostałe Publikacje Autora


Andrzej Dobrzyński

Andrzej Dobrzyński

Ośr. Dokumentacji i Studium Pontyfikatu JP II w Rzymie
Dyrektor Ośrodka Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie (obecny, od 2010 r.)

WIĘCEJ →

Pozostałe Publikacje


Z tej samej sesji


Stała Konferencja Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich na Zachodzie | MABPZ

Stała Konferencja
Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich na Zachodzie

Sekretariat
Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
+44 (0)xx xxxx xxxx

Więcej Info

Link do >>>

Niniejszy portal internetowy Stałej Konferencji Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich na Zachodzie (MABPZ) został zainicjowany i był prowadzony do 2018 roku przez pracowników Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie i Biblioteki im. Wandy Stachiewicz.
www.polishinstitute.org

Poprzednia wersja portalu MABPZ dostępna tutaj:
www.old mabpz.org

Budowę portalu w obecnej wersji dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury
www.mkidn.gov.pl

Przy współpracy z Fundacją Silva Rerum Polonarum z Częstochowy
www.fundacjasrp.pl

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Fundacja Silva Rerum Polonarum Częstochowa