Muzeum Zamku w Montrésor - zbiory, biblioteka, archiwa

Referat wygłoszony na XI sesji Stałej Konfrencji MABPZ

Zamek Montresor- widok od strony rzeki
SESJA: 11
Instytucja: Zamek Montrésor
WIĘCEJ PUBL. Z SESJI: 1989 - XI
Więcej publ. z: Zamek Montrésor
← WSTECZ

Montrésor, to nazwa zamku i miejscowości nad Loarą we Francji. Może to zdziwić że zamek Montrésor, będąc prywatną własnością w rękach jednej rodziny, jest członkiem Stałej Konferencji Muzeów, Bibliotek i Archiwów Polskich na Zachodzie. By to wytłumaczyć, należy cofnąć się do pierwszej polowy XIX wieku i zapoznać się z osobą pierwszego polskiego właściciela tego zamku, z ideałami, jakie on wyznawał i w spadku po sobie pozostawił.

Był nim Xawery Branicki, ze strony ojca wnuk hetmana Branickiego, a ze strony matki wnuk Stanisława Szczęsnego Potockiego. Takie pochodzenie mogło go było pozostawić wiernym poddanym cara rosyjskiego. A jednak stało się inaczej. Pod wpły­wem matki wraz z całym swoim rodzeństwem stał się gorliwym polskim patriotą. Służbę wojskową odbywał w armii rosyjskiej. Jako młody, zamożny oficer należał do „Kółka szesnastu”, złączony z grupą młodych magnatów, którzy mimo hucznego i wesołego życia uważali się za zwolenników „idei liberalnych”.

Car Mikołaj I chciał Branickiego mieć na oku i dlatego ściągnął go z Warszawy od boku Paskiewicza, tak wyrażając się o nim: „Jest on zarażony duchem najgorszym; to Francja rewolucyjna, zaszczepiona na starej polskości”.

W 1843 Xawery Branicki pod pretekstem choroby (na Kaukazie nabawił się febry) dostał zezwolenie na wyjazd do Grafenberg w czeskich Sudetach, celem przeprowadzenia kuracji. W tym czasie umarł jego ojciec i Xawery odziedziczył ogromne dobra na Ukrainie. Wrócił do Rosji, wziął dymisję z wojska, zastawił swe majątki i już w 1845 roku widzimy go w Rzymie u siostry swojej, księżnej Zofii Odescalchi. Matka jego, Róża z Potockich Władysławowa Branicka, pomogła synowi w wywiezieniu zebranych funduszy, a sama ze swoją fortuną osiadła w Paryżu. W 1849 na imię syna zakupiła zamek Montrésor.

Xawery Branicki był zawsze niezależny i nigdy nie wiązał się z jakąkolwiek partią polityczną. Gdy mu zarzucali, że przylgnął do skrajnej rewolucyjnej lewicy, odpowiedział swemu szwagrowi Zygmuntowi Krasińskiemu w obecności generała Zamoyskiego: „Ja robię jak rozumiem, dość że moje chęci są tak dobre, jak i wasze”.

Dzięki korzystnym operacjom finansowym, powiększył wielo­krotnie swój majątek i przez całe życie używał go hojnie na wszelkie cele narodowe. Nie skąpił pieniędzy na działania Zamoy­skiego, gdy równocześnie wspierał socjalistów Mickiewicza, finan­sując Trybunę Ludu, w 1848 wcisnął Zamoyskiemu 100.000 franków na Legię Polską przy armii sardyńskiej.

Wspierał też poszczególnych rodaków znajdujących się w bie­dzie, szczególnie w chwilach Powstania Styczniowego. A w czasie francusko-pruskiej wojny 1870 chciał wystawić własnym kosztem batalion polski. Publikował też za swoje pieniądze szereg instrukcji wojskowych przeznaczonych dla powstańców 1863 r. Cała ich kolekcja znajduje się w archiwach montrésorskich.

Wśród tej całej swojej działalności politycznej miał czas działać jako finansista. W 1851, wespół z Ludwikiem Wołowskim i dwoma ekonomistami francuskimi, założył instytucję bankową „Crédit Foncier de France”. „Crédit” ustanowiono ściśle na kształt War­szawskiego Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego.

Powstanie zbiorów w Montrésorze

Wielka działalność liberalno-polityczna i finansowa nie prze­szkadzała, by Xawery Branicki nie zapomniał o swej rezydencji nad rzeką Indrois w Turenii. Nie był on jednak prawdziwym zbieraczem i nie usiłował gromadzić najlepszych dziel jednego kierunku. Zamek w Montrésor, odnowiony i wykończony, wyma­gał wyposażenia. Znalazły się więc w nim dzieła sztuki nabyte jeszcze w 1845 ze wspaniałej galerii obrazów po kardynale Feschu, wuju Napoleona I. Branicki zakupił wtedy 23 obrazy. Niektóre były tak wielkich rozmiarów, że mogły znaleźć miejsce tylko na ścianach renesansowego kościoła kolegialnego w Montrésor.

Z czasem coraz więcej obiektów przybywało do Zamku. Dzie­więtnastowieczne meble, robione na zamówienie (z herbem Korczak Branickich), znajdowały się obok pięknych mebli z XVI i XVII wieku. Branicki, chcąc pomagać biedującym artystom pol­skim w Paryżu, kupował ich obrazy. Stąd powstał ciekawy zbiór zupełnie wyjątkowych, choć nie zawsze stojących na wysokim poziomie artystycznym, obrazów o raczej patriotycznej tematyce polskiej. Na szczególne wyróżnienie zasługują dzieła Rodakowskiego (poselstwo do Sobieskiego), Kaplińskiego (portrety) i Grottgera („Muzykantka”). Branicki specjalnie zbierał i interesował się polonikami. Stąd pochodzą pamiątki po królu Sobieskim, wschodnie siodła oraz nakrycia stołowe z epoki Wazów i naprawdę wspaniale makiety, rzeźbione w drzewie, do nigdy nie postawio­nego pomnika Sobieskiego, projektu Pierre Vaneau. Jest ich osiem, zakupionych w 1866 roku.

Jeszcze inny dział stanowią portrety rodzinne — malowane przez madame Vigée-Lebrun, Franęois Gérard, Louis-Léopold Boilly, Heinricha Hollpeina, Winterhaltera itp.

Xawery Branicki pochłonięty był wielkimi akcjami politycznymi i widocznie nie miał czasu ani zainteresowania w tym, by osobiście zajmować się wyborem dziel malarskich. Zostawiał to pośrednikom, którzy nie zawsze wybierali trafnie. Pozostaje jedna pamiątka pomocy udzielonej Mickiewiczowi, która wzbudza prawie że naj­większe zainteresowanie wśród Polaków obecnie zwiedzających Zamek. Jest to to pucharek srebrny ofiarowany Mickiewiczowi przez „Przyjaciół Moskali”, gdy opuszczał Rosję na zawsze. Puchar ten dała rodzina Poety panu Branickiemu na pamiątkę, pewnie jako podziękowanie za pomoc i poparcie dawane Mickie­wiczowi przez tyle lat.

Dalsze losy Montrésor

Xawery Branicki umarł bezdzietnie w 1879 roku i zostawił Montrésor swemu bratu, Konstantemu. Następnym właścicielem został jego syn Xawery, który został właścicielem Wilanowa zapisanego mu przez jego ciotkę, Augustową Potocką. W 1926 roku, po śmierci ojca, Jadwiga z Branickich Stanisławowa Reyowa odziedziczyła zamek w Montrésor, a obecnie jej dzieci zamiesz­kują i opiekują się dalej domem po przodkach im zostawionym.

Z powyższego opisu widać wyraźnie, że zasadniczy trzon montrésorskiej kolekcji zawdzięczać trzeba Xaweremu Branic­kiemu seniorowi. Dopiero na początku okresu międzywojennego, gdy zmarł w Paryżu Mikołaj Potocki, syn Mieczysława a wnuk Szczęsnego Potockiego z Tulczyna, zbiory w Montrésor zostały zasilone obrazami z jego schedy. Jeden tylko obraz został darowany w spadku, mianowicie portret Pelagii z Potockich Sapieżyny pędzla pani Vigée-Lebrun. Inne obrazy rodzinne z tego samego źródła zostały zakupione przez Xawerego Branickiego juniora, dziadka obecnych właścicieli. W sumie przybyło wtedy Montrésorowi kilkanaście portretów Polaków. Były to stare XVIII-wieczne „sarmackie” płótna, tak typowe dla polskich dworów.

Andrzej Ryszkiewicz w swej monografii Muzeum Narodowego w Poznaniu (1975) tak kończy opis „Polonica na Zamku w Montrésor: Nie rozproszony, utrzymany w swych zasadniczych zrębach, pozostał zbiór w Montrésor. Jedyny, jeśli chodzi o specjalne pole zainteresowania w jego obrębie, jednolity czasowo i tematycznie, jest jeszcze w naszych warunkach zupełnie wyjątkowy przez swoje trwanie. Taki, jak go zgromadził Xawery Branicki, istnieje od przeszło stu lat, nie uszczuplony, na tym samym miejscu, w rękach tej samej rodziny”.

Montrésor członkiem
Stałej Konferencji Muzeów, Bibliotek i Archiwów Polskich na Zachodzie

Przedstawiliśmy w bardzo wielkim skrócie działalność i „filozo­fię” Xawerego Branickiego. Już w jego pojęciu zamek był nie tylko rezydencją magnata, ale miał służyć sprawie polskiej jako zbiór polskich, ojczystych pamiątek i schronisko dla całej najszerszej rodziny. Przez przeszło sto lat rodzina Branickich, a obecnie Reyów, tak pojmowała tę jego myśl. Świadczy o tym zgromadzona biblioteka, zawierająca wiele pozycji całkiem wyjątkowych. Archiwa z XIII wieku aż do rewolucji francuskiej przedstawiają historię tych okolic i tej ziemi, i tego zamku. Są one skatalogowane przez Linę Skórkę i udostępnione dla badaczy historii regionalnej.

Inna grupa, to listy i dokumenty z XIX wieku dotyczące czasów powstania styczniowego. Ich katalog zawdzięczamy pannie Birkenmajer. Katalogowanie biblioteki jeszcze nie zostało dokończone, ale cały dział tyczący się stosunków polsko-rosyjskich jest już ułożony. Zawiera on wiele pozycji, które wskazują na szerokie zainteresowanie tą tematyką dawnych mieszkańców tego zamku.

Prace konserwatorskie

W ostatnim dziesięcioleciu szereg obrazów zostało odnowio­nych, a ostatnio cenna rzeźba francuska drewniana z XVI w. przedstawiająca głowę (apostoła?) została odrestaurowana w zakładach szkoły artystycznej w Tours.

Archiwa

Jak wyżej wspomnieliśmy, posiadamy zbiór listów z okresu Powstania Styczniowego, wiele listów rodzinnych, papierów i korespondencji dotyczących lat 1830 od osób z tą epoką związa­nych. Zamierzamy rozszerzyć ten dział przystępując do uporząd­kowania korespondencji z czasów I Wojny Światowej (1914-1918) oraz z czasów najnowszych.

Stosunki z publicznością zwiedzającą

Już od 1852 roku zamek w Montrésor był udostępniony dla zwie­dzających, o czym świadczy stara książka z podpisami. Obok, na przykład, podpisu księcia Hieronima Napoleona (Plon-Plon) wid­nieją podpisy mieszkańców skromnych sąsiednich miasteczek. Łączy się to z tradycją pałacu w Wilanowie, który został otwarty dla warszawskiej publiczności przez panią Augustową Potocką. Obecnie zwiedzający, a liczba ich przekracza dwanaście tysięcy rocznie, wykupują bilety wejściowe, by choć w części pokryć utrzymanie zamku.

Od ostatnich kilku lat wzmogły się wycieczki z Polski. Przyjeż­dżają autobusami zorganizowanymi przez biura podróży, a także jest wiele prywatnych wycieczek. Nastrój polskiej rezydencji stanowi dużą atrakcję dla Polaków z kraju. Widzą i odczuwają jej urok, a pamiątki polskie robią na przybyszach głębokie wrażenie. Niektóre grupy podróżujące autobusem zapowiadają swój przyjazd i proszą o miejsce do przenocowania. Udziela się tego w miarę możności.

Inną grupę przybyszów do Montrésor stanowią studenci historii lub naukowcy. Im udostępnia się archiwa i bibliotekę.

W 1987 r. mieliśmy np. zapytania w sprawie czterech obrazów z kolekcji kardynała Fescha, od dyrektora Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku. Muzeum Luwr też przysłało swego pracownika w podobnej sprawie.

Konserwacja zabytkowych murów i wałów obronnych

W ostatnim dziesięcioleciu zwiększyło się bardzo zagrożenie zniszczeniem zabytkowych murów w Montrésorze. Bliskość siłowni atomowych powoduje zakwaszenie wody deszczowej, co znów stwarza kruszenie się wapiennego kamienia, z którego zamek jest zbudowany. Widać te zniszczenia bardzo wyraźnie na rzeźbach renesansowych kościoła, które w wielu miejscach na elewacji budynku prawie się już rozkruszyły.

W 1986/7 roku odnowiono jedną basztę i odcinek muru najstar­szej części obronnej, pochodzącej z XIII wieku. Na dalszym odcinku, najbardziej zwiedzanej części, odnowiono ponad czter­dzieści metrów podmurowań i umocnień.

Korespondencja i stosunki z organizacjami turystycznymi

Zamek w Montrésor należy do Association la Demeure Historique i do Route des Dames de Touraine. Przez te organizacje utrzymujemy kontakt i stosunki z ruchem turystycznym. Otrzymujemy wiele listów z Polski z zapytaniami i prośbami o wyjaśnie­nia co do historii i początków polskiego Montrésor. Na te wszystkie zapytania próbujemy odpowiedzieć wyczerpująco i rzeczowo.

Kościół kolegialny i cmentarz w Montrésor

Renesansowy kościół, wystawiony jako mauzoleum rodziny Bastarnay, zniszczony bardzo w czasie Wielkiej Rewolucji, został odnowiony przez polskich kolatorów w 1875 roku. Oni to złożyli na nowo rozbity pomnik marmurowy założycieli oraz zdołali uratować dwa okna witrażowe, jedyne z osiemnastu, które od XVI wieku zdobiły wnętrze. W tym samym czasie kościół otrzymał pięć wielkich zabytkowych obrazów, pochodzących od kardynała Fescha. Na pobliskim cmentarzu znajduje się kaplica grobowa rodziny Branickich. Wkoło leżą płyty na grobach kilku powstań­ców z 1830 i 1863 roku. Są to Polacy, którzy zaznali opieki i pomocy od Xawerego Branickiego.

W ostatnich czasach przybywa coraz więcej grobów Polaków, którzy przybyli tu po wojnie 1939-1945 roku. Zamek montrésorski roztacza nad nimi w dalszym ciągu opiekę.

Copyrights Note

COPYRIGHTS©: STAŁA KONFERENCJA MUZEÓW, ARCHIWÓW I BIBLIOTEK POLSKICH NA ZACHODZIE
CAŁOŚĆ LUB POSZCZEGÓLNE FRAGMENTY POWYŻSZEGO TEKSTU MOGĄ ZOSTAĆ UŻYTE BEZPŁATNIE PRZEZ OSOBY TRZECIE, POD WARUNKIEM PODANIA AUTORA, TYTUŁU I ŹRÓDŁA POCHODZENIA. AUTOR NIE PONOSI ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA NIEZGODNE Z PRAWEM UŻYCIE POWYŻSZEGO TEKSTU (LUB JEGO FRAGMENTÓW) PRZEZ OSOBY TRZECIE.

Więcej o Autorze
Pozostałe Publikacje Autora


Konstanty Potocki

Konstanty Potocki

Zamek Montrésor
[?]

WIĘCEJ →

Pozostałe Publikacje


Z tej samej sesji

Tej samej instytucji


Stała Konferencja Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich na Zachodzie | MABPZ

Stała Konferencja
Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich na Zachodzie

Sekretariat
No items found.
Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
+44 (0)xx xxxx xxxx

Więcej Info

Link do >>>

Niniejszy portal internetowy Stałej Konferencji Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich na Zachodzie (MABPZ) został zainicjowany i był prowadzony do 2018 roku przez pracowników Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie i Biblioteki im. Wandy Stachiewicz.
www.polishinstitute.org

Poprzednia wersja portalu MABPZ dostępna tutaj:
www.old mabpz.org

Budowę portalu w obecnej wersji dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury
www.mkidn.gov.pl

Przy współpracy z Fundacją Silva Rerum Polonarum z Częstochowy
www.fundacjasrp.pl

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Fundacja Silva Rerum Polonarum Częstochowa