Skip to main content

Czyn zbrojny wychodźstwa polskiego w Ameryce 1914-1920

Referat wygłoszony na XXXIX sesji Stałej Konfrencji MABPZ - Nowy Jork 2017 r.

Czyn zbrojny wychodźstwa polskiego w Ameryce 1914-1920

Referat wygłoszony na XXXIX sesji Stałej Konfrencji MABPZ - Nowy Jork 2017 r.

Liczebność polskiej grupy etnicznej w Stanach Zjednoczonych przed I wojną światową szacuje się na 2,3-3 mln osób, wliczając w to trzecie pokolenie imigrantów[1]. Jej największe skupiska znajdowały się na terenach rozciągających się od Wschodniego Wybrzeża po Wielkie Jeziora na pograniczu z Kanadą, a obejmujących stany: Nowy Jork, New Jersey, Connecticut, Wirginia Zachodnia, Pensylwania, Ohio, Michigan, Indiana, Illinois, Wisconsin, Nebraska i Minnesota. W owym czasie miastami o największym odsetku polskiej grupy etnicznej były: Chicago, Nowy Jork, Filadelfia, Detroit, Buffalo, Cleveland, Pittsburgh, Milwaukee.

Wolność, jaką cieszyło się amerykańskie społeczeństwo, stała się również udziałem polskich emigrantów, którzy masowo przybywali do Stanów Zjednoczonych. Tutaj bez żadnych ograniczeń zakładali stowarzyszenia, budowali kościoły, polskie szkoły, wydawali liczne tytuły prasowe bez ingerencji cenzury, bo takowa nie istniała. W takich warunkach polskość w Stanach Zjednoczonych kwitła, a kraj ten zaczęto określać mianem „czwartej dzielnicy Polski”, gdzie Polacy mogli korzystać ze swobód przeważnie niedostępnych rodakom żyjącym pod zaborami.

Przed wybuchem I wojny światowej na terenie Stanów Zjednoczonych działało kilkadziesiąt polskich organizacji. Do najważniejszych należały: Związek Narodowy Polski założony w 1880 roku; w 1915 liczył ponad 11 o tys. członków[2], Zjednoczenie Polskie Rzymsko-Katolickie, utworzone w 1873; w 1915 skupiało ponad 85 tys. członków[3], Związek Sokolstwa Polskiego w Ameryce założony w 1887; w 1914 ponad 25 tys. członków[4], Związek Polek w Ameryce, założony w 1898; w 1914 ponad 14 tys. członkiń[5]. Każda z tych organizacji w swoim programie miała działalność na rzecz powstania niepodległego państwa polskiego. Tylko jednak Związek Sokolstwa Polskiego (organizacja o charakterze sportowym), po wielkim zjeździe Polonii w Waszyngtonie w 1910 roku, podjął konkretne prace nad przygotowaniem członków do przyszłej walki zbrojnej o wolną Polskę[6]. Organizacja, kierowana przez doktora medycyny Teofila Starzyńskiego, składała się z 344 sokolich gniazd, które w 1912 roku skupiały łącznie 11,5 tys. członków[7].

W tym samym roku Sokolstwo zaczęło przekształcać się w legalną organizację paramilitarną, tworząc w swoich szeregach jednolicie umundurowane i uzbrojone Drużyny Bojowe. Podstawowe szkolenie wojskowe prowadzili naczelnicy Witold Ścibór-Rylski i Jan Bartmański (oficerowie rezerwy z armii austro-węgierskiej), podobnie jak zajęcia na kursie instruktorów Drużyn Bojowych Sokolstwa Polskiego, który zorganizowano w maju i czerwcu 1914 roku w kolegium Związku Narodowego Polskiego w Cambridge Springs w Pensylwanii[8]. W Drużynach Bojowych w latach 1913-1914 przeszkolono blisko 7 tys. sokolów[9]. Miało to przełożenie na gwałtowny wzrost liczebny szeregów Związku Sokolstwa Polskiego w Ameryce, który 1 września 1914 roku osiągnął stan 25 688 członków”[10].

W tym czasie w Europie wybuchła wojna, która przerodziła się w światowy konflikt. Największe polskie organizacje w Stanach Zjednoczonych, skupione w Wydziale Narodowym Polskiego Centralnego Komitetu Ratunkowego, wiązały nadzieje na odzyskanie niepodległości z Francją i Anglią, a od kwietnia 1917 roku również z USA.

Obozem przeciwstawnym był Komitet Obrony Narodowej (KON), również działający wśród Polonii w USA, który, szukając szans na stworzenie państwa polskiego, zwracał się w stronę państw centralnych - Niemiec i Austro-Węgier. Efektem działalności KON-u było wysłanie do powstałych przy boku armii austro-węgierskiej Legionów Polskich małej grupy ochotników, której liczebność trudno dzisiaj ustalić. Rozbieżności mieszczą się w zakresie od 50 do 500 osób, a wykaz imienny obejmuje jedynie 54 ochotników[11]. Wśród nich znalazł się m.in. Ścibor-Rylski (jeden z naczelników Związku Sokolstwa Polskiego w Ameryce), który w I Brygadzie Legionów Polskich dowodził 6 pułkiem piechoty.

Jeszcze słabszy efekt przyniosła próba wyekspediowania w 1915 roku ochotników sokołów z Ameryki do Legionu Puławskiego, tworzonego przy boku armii rosyjskiej — do formacji tej trafiło jedynie czterech ochotników z Ameryki: Gabryel Pawłowski, Adam Trygar, W. Rakowski, Leon Sułkowski. Ten ostatni zginął w bitwie pod Zelwą 10 września 1915 roku[12].

W pierwszych latach toczącej się wojny światowej Związek Sokolstwa Polskiego w Ameryce wzbraniał się przed pochopnym wysłaniem sokolej młodzieży do walki o niepolskie interesy. Czekając na odpowiedni moment, kontynuowano intensywne szkolenie wojskowe w ramach Drużyn Bojowych. Ponieważ problemem był brak kadr instruktorskich, kierownictwo Sokolstwa porozumiało się z władzami wojskowymi Kanady, które zgodziły się na uruchomienie w Toronto tajnego kursu oficerskiego dla grupy 23 polskich sokołów ze Stanów Zjednoczonych. Intensywne szkolenie, trwające od stycznia do maja 1917 roku, ukończyło 17 podchorążych[13]. Po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do wojny w kwietniu 1917 roku nie było już problemu z legalnymi wyjazdami sokołów na kolejne kursy oficerskie w Kanadzie, które z Toronto przeniesione zostały do Camp Borden[14].

Pięciu absolwentów pierwszego kursu oficerskiego w Toronto, z Józefem Sierocińskim na czele, skierowano jako instruktorów do nowo utworzonej kształcącej podoficerów Szkoły Podchorążych Sokolstwa Polskiego w Cambridge Springs w Pensylwanii. W okresie siedmiu miesięcy funkcjonowania szkoły ukończyło ją 389 podchorążych, którzy stali się kręgosłupem polskich oddziałów wojskowych formowanych od października 1917 roku w Kanadzie[15].

Po ogłoszeniu przez prezydenta Republiki Francuskiej Raymonda Poincarégo 4 czerwca 1917 roku dekretu o utworzeniu Armii Polskiej we Francji, w Chicago pod egidą Wydziału Narodowego Polskiego Centralnego Komitetu Ratunkowego 21 września tegoż roku powstała Komisja Wojskowa w składzie: Teodor Heliński - były prezes Związku Narodowego Polskiego, dr Teofil Starzyński - prezes Związku Sokolstwa Polskiego w Ameryce i Aleksander Znamięcki - zaufany człowiek Ignacego Jana Paderewskiego, specjalista w sprawach finansowych[16]. Komisja Wojskowa zajęła się przygotowaniem na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady rekrutacji do Armii Polskiej we Francji.

Podczas akcji prowadzonej w 46 ośrodkach rekrutacyjnych[17] od października 1917 do lutego 1919 roku zarejestrowano 38018 ochotników. Do odbycia służby wojskowej zakwalifikowano 22395 osób. Z tej liczby 231 zwerbowano w Kanadzie; stanowiło to zaledwie niecały jeden procent w stosunku do ochotników pochodzących ze Stanów Zjednoczonych[18]. Zakwalifikowanych ochotników wysyłano grupami do treningowego obozu Kościuszko w Niagara-on-the-Lake w Kanadzie, stąd zaś, po dwumiesięcznym szkoleniu, sukcesywnie do Armii Polskiej we Francji. W obozie w Niagara-on-the-Lake utworzono również szkołę oficerską o nazwie Szkoła Piechoty Armii Polskiej, którą ukończyło 295 adeptów[19].

Z powodu przepełnienia w obozie Kościuszko w listopadzie 1917 roku część ochotników przetransportowano do tymczasowego obozu w St. Johns, w prowincji Quebec, który działał do 28 lutego 1918 roku. Przez obóz ten przeszło 2400 polskich ochotników. Inna grupa trafiła z obozu Kościuszko do starego amerykańskiego obozu wojskowego w Fort Niagara, leżącego po drugiej stronie granicznej rzeki Niagary, naprzeciwko obozu kanadyjskiego. Dzięki pomocy Amerykanów przez Fort Niagara od 13 grudnia 1917 do 18 lutego 1918 roku przeszło 1722 polskich ochotników[20].

W okresie funkcjonowania dwóch obozów w Kanadzie (Niagara-on-the-Lake oraz St. Johns) i jednego w Stanach Zjednoczonych (Fort Niagara) przeszło przez nie 22395 ochotników. Z tej liczby zwolniono (głównie z powodów zdrowotnych) 1422, zdezerterowało 212, zmarło 41. Ostatecznie do Armii Polskiej we Francji wysłano 20720 ochotników[21]. Było to wydarzenie bez precedensu w historii Stanów Zjednoczonych i Kanady, żadna bowiem inna grupa etniczna zamieszkująca te dwa wielkie kraje nie zdobyła się na podobny wyczyn.

Pierwszy transport 1200 polskich ochotników z Ameryki, po blisko dwutygodniowej podróży morskiej z Nowego Jorku, lądował we francuskim porcie Bordeaux 28 grudnia 1917 roku[22]. Był to niezmiernie ważny moment, ponieważ w formującej się od czerwca 1917 roku Armii Polskiej we Francji dramatycznie brakowało żołnierzy, na przykład 1 października tegoż roku było ich zaledwie 832, znacząco poniżej oczekiwań[23]. Ten stan rzeczy bardzo rozczarował Francuzów, którzy myśleli już o likwidacji polskiego wojska. Dopiero systematyczny napływ ochotników, począwszy od końca grudnia 1917 roku, uratował ideę organizowania Armii Polskiej we Francji. Do końca maja 1918 roku przewieziono piętnastoma transportami około 15 tys. przeszkolonych polskich ochotników z Ameryki. Było to apogeum wysiłku Polonii amerykańskiej na rzecz stworzenia polskiego wojska[24]. Do marca 1919 roku dotarło zza oceanu jeszcze ponad 5 tys. ochotników.

Należy też wspomnieć, że wiosną 1919 roku w Armii Polskiej we Francji służyło 22 kapelanów; aż 19 to polscy księża — ochotnicy z Ameryki[25]. Oprócz żołnierzy i kapelanów była też grupa 42 ochotniczek z Ameryki — sanitariuszek Polskiego Białego Krzyża, zorganizowanych i wyszkolonych w nowojorskich szpitalach dzięki staraniom Heleny Paderewskiej. We Francji pracowały one w czterech szpitalach paryskich, a także w szpitalu amerykańskim, gdzie leczyło się wielu rannych polskich żołnierzy. Wyszukiwały też rannych Polaków leżących w lecznicach rozrzuconych po całej Francji[26].

W walkach na froncie we Francji (Szampania, Wogezy) od lipca do listopada 1918 roku poległo 80 ochotników z Ameryki[27]. Jednym z pierwszych był por. Lucjan Chwałkowski (absolwent szkoły oficerskiej w Toronto z 1917), który ciężko ranny 10 lipca 1918 roku, zmarł tego samego dnia w szpitalu polowym[28].

Dopiero 6 października 1918 roku dowódcą Armii Polskiej we Francji został gen. Józef Haller, który wcześniej nie miał nic wspólnego z wysiłkiem zbrojnym wychodźstwa polskiego w Ameryce. Od tego momentu dowodzoną przez niego formację zaczęto nazywać Armią Hallera, a żołnierzy - hallerczykami, co irytowało ochotników z Ameryki, którzy uważali się za żołnierzy Armii Polskiej we Francji.

Wiosną 1919 roku ochotnicy z Ameryki, po dotarciu Błękitnej Armii do Polski, natychmiast zostali wysłani w bój o granice niepodległego państwa polskiego, do walki z wojskami Republiki Zachodnioukraińskiej i bolszewickiej Rosji. Niektórzy uczestniczyli w przejmowaniu z rąk niemieckich Pomorza Gdańskiego i części Górnego Śląska.

W walkach o niepodległość Polski w latach 1917-1921 poległo ogółem 1832 ochotników z Ameryki, w tym 42 oficerów. Rannych zostało 2011, w tym 83 oficerów. Trwałe inwalidztwo z powodu zatrucia gazami bojowymi na froncie we Francji dotknęło 104 żołnierzy, w tym 2 oficerów[29].

Po zdemobilizowaniu z szeregów wojska polskiego do Ameryki wróciło około 14 tys. ochotników, byłych żołnierzy Błękitnej Armii[30]. Po ich powrocie i zakończeniu kwarantanny w Camp Dix (New Jersey) urzędujący w Chicago Wydział Narodowy wydał 192677,75 dolarów na odprawę i ubrania dla zdemobilizowanych żołnierzy[31].

W latach 1914-1920 Polonia amerykańska dała niezwykły dowód patriotyzmu, poświęcenia i ofiarności. Szacuje się, że w owym czasie zebrała na różne cele związane ze sprawami polskimi około 16 mln ówczesnych dolarów[32], co dzisiaj stanowi około 400 mln dolarów. Ten niebywały wysiłek wychodźstwa polskiego w Ameryce na rzecz niepodległości ojczyzny nigdy nie został przez władze II Rzeczypospolitej właściwie doceniony i w zasadzie poszedł w zapomnienie.

Wychodźstwo polskie w Ameryce, choć oddalone o ponad 7 tys. kilometrów od ojczystego kraju, potrafiło wystawić o 4 tys. więcej ochotników, niż wynosił stan osobowy Legionów Polskich istniejących przy boku armii austro-węgierskiej[33], które w szczytowym okresie liczyły około i 6 tys. żołnierzy. Mimo to Legiony mają swoje trwałe miejsce w historii Polski, natomiast czyn zbrojny amerykańskiej Polonii z lat 1914-1920 właściwie na tych kartach nie istnieje, a jeżeli już, to gdzieś zupełnie na marginesie.

W konkluzji przypomnijmy: bez ponad 20 tys. polskich ochotników z Ameryki nie byłoby znakomicie wyposażonej Błękitnej Armii we Francji, nie byłoby legendy gen. Józefa Hallera, nie byłoby też polskiej delegacji na konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 roku oraz podpisów Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego pod traktatem wersalskim.

Przypisy

[1] Polonia amerykańska. Przeszłość i współczesność, red. H. Kubiak, E. Kusielewicz, T. Gromada, Wrocław 1988, s. 40.

[2] D. E. Pienkos, PNA: A Centennial History of the Polish National Alliance of the United States of North America, New York 1984, s. 98.

[3] Tamże.

[4] D. E. Pienkos, One Hundred Years Young: A History of the Polish Falcons of America, 1887-1987, New York 1987, S. 227.

[5] J. Karłowiczowa, Historia Związku Polek w Ameryce, Chicago 1938, s. 85.

[6] Czyn zbrojny wychodźstwa polskiego w Ameryce. Zbiór dokumentów i materiałów historycznych, wybór J. Walter, oprac. J. Praga, Z. Kumoś, Warszawa 2001, s. 37.

[7] Pamiętnik Zjazdu dwudziestego i Zlotu szesnastego Sokolstwa Polskiego w Ameryce w dniach 7-12 lipca 1933, Chicago 1933, S. 17.

[8] J. Praga, To dla ciebie, Polsko, Warszawa 1998, s. 31.

[9] Tamże.

[10] D. E. Pienkos, One Hundred Years Young..., s. 227.

[11] T. Lachowicz, Weterani polscy w Ameryce do 1939 roku, Warszawa 2002, s. 93 – 94.

[12] A. L. Waldo, Sokolstwo. Przednia straż narodu, t. IV Pittsburgh 1974, s 273 – 277.

[13] J. Sierociński, Armja Polska we Francji. Dzieje wojsk gen. Hallera na obczyźnie, Warszawa 1929, s. 74 - 80.

[14] Czyn zbrojny..., s. 395.

[15] J. Praga, s. 73.

[16] W. Skarzyński, Armja Polska we Francji w świetle faktów, Warszawa 1929, s. 48; J. Walter, s. 210.

[17] Czyn zbrojny..., s. 243.

[18] Tamże, s. 393-394.

[19] Tamże, s. 395.

[20] Tamże, s. 396.

[21] Tamże, s. 394.

[22] W. Skarzyński, s. 57.

[23] J. Praga, s. 82.

[24] Tamże, s. 118.

[25] Czyn zbrojny..., s. 277.

[26] A. Maksymowicz, Agnieszka Wisła i działalność Polek w Ameryce na rzecz ochotników i weteranów Błękitnej Armii, Nowy Jork—Opole 2015, s. 74-82; J. Walter, s. 286-292.

[27] Czyn zbrojny..., s. 505-507.

[28] Tamże, s. 319.

[29] D. E. Pienkos, One Hundred Years Young..., s. 110.

[30] T. Lachowicz, s. 130.

[31] J. Praga, s. 182.

[32] Tamże, s. 51.

[33] A. Bożek, Próby zjednoczenia Polonii amerykańskiej i ich ideologie. w: Polonia amerykańska. Przeszłość i współczesność, s. 158.

Tagi

Więcej o Autorze (Autorach)

0raz Pozostałe Publikacje tego Autora (ów)

Teofil Lachowicz

Dr Teofil Lachowicz - historyk, archiwista, dziennikarz; absolwent Wyższej Szkoły Pedago­gicznej w Zielonej Górze. W USA od 1990 roku. Od 1998 roku archiwista i w Stowarzyszeniu We­teranów Armii Po...

Copyrights

COPYRIGHTS©: STAŁA KONFERENCJA MUZEÓW, ARCHIWÓW I BIBLIOTEK POLSKICH NA ZACHODZIE
CAŁOŚĆ LUB POSZCZEGÓLNE FRAGMENTY POWYŻSZEGO TEKSTU MOGĄ ZOSTAĆ UŻYTE BEZPŁATNIE PRZEZ OSOBY TRZECIE, POD WARUNKIEM PODANIA AUTORA, TYTUŁU I ŹRÓDŁA POCHODZENIA. AUTOR NIE PONOSI ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA NIEZGODNE Z PRAWEM UŻYCIE POWYŻSZEGO TEKSTU (LUB JEGO FRAGMENTÓW) PRZEZ OSOBY TRZECIE.

Stała Konferencja Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich na Zachodzie | MABPZ

Stała Konferencja
Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich na Zachodzie

Sekretariat

Muzeum Polskie w Rapperwsilu
Schloss Rapperswil
Postfach 1251
CH-8640 Rapperswil
Schweiz

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
+41 (0)55 210 18 62

UWAGA

Z Sekretariatem MABPZ
prosimy kontaktować się tylko w kwestiach dotyczących Konferencji.

Niniejszy portal internetowy Stałej Konferencji Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich na Zachodzie (MABPZ) został zainicjowany i był prowadzony do 2018 roku przez pracowników Polskiego Instytutu Naukowego w Kanadzie i Biblioteki im. Wandy Stachiewicz.
www.polishinstitute.org

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych
www.mkidn.gov.pl

Przy współpracy z Fundacją Silva Rerum Polonarum z Częstochowy
www.fundacjasrp.pl

Od 2020 r., projekt finansowany jest ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury - państwowego funduszu celowego; dzięki wsparciu Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą - Polonika
www.polonika.pl

Deklaracja dostępności strony internetowej
Deklaracja PDF pobierz

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Fundacja Silva Rerum Polonarum Częstochowa
Instytut Polonika